wtorek, 8 marca 2016

Co dał socjalizm kobiecie radzieckiej?

Broszurkę pod takim intrygującym tytułem wydał w czasach minionego ustroju Zarząd Główny Ligi Kobiet.

Pracę wydrukowano w październiku roku nieznanego (brak daty wydania, na pewno po 1946) w Zakładach Graficznych RSW "Prasa" w Warszawie jako drugi numer z serii "Biblioteczka Ligi Kobiet". Niestety, szybkie poszukiwania w internecie pozostałych numerów nie przyniosły rezultatów.

20-sto stronicowa broszurka przedstawia sylwetki kobiet radzieckich, które uznano za "wzorcowe" dla nowego systemu - socjalizmu - panującego w ZSRR już przeszło 30 lat, tj. od czasów rewolucji październikowej 1917 roku (w tekście zwanej, zgodnie z rosyjskim kalendarzem, Rewolucją Listopadową). W czasach carskiej Rosji dola kobiet, wg. autora broszurki, należała do najtragiczniejszych w Europie. Teraz, kobiety radzieckie zajmują najwyższe stanowiska w dziedzinach przemysłu, handlu, nauki i sztuki. I są tam traktowane na równi z mężczyznami.
Oto kilka przykładów. Praskowia Kalinkina, przed rewolucją służąca w petersburskich domach kupieckich, dzięki własnej mobilizacji i kursom doszkalającym, została ministrem przemysłu spożywczego jednej z republik radzieckich - Czuwaszji. Inżynier Natalia Sudarikowa, przykładna matka dwojga dzieci, została naczelnikiem cechu w moskiewskim kombinacie twardych stopów metalowych. Ma czas na pracę i na rodzinę, bo w Związku Radzieckim dawno już przestała istnieć kwestia wyboru między poważną pracą naukową i zawodową a domem i dziećmi.
Często myślę - mawia Natalia Sudarikowa - jak dużo szczęścia jest moim udziałem. A przecież jestem tylko zwykłą kobietą radziecką - jedną z milionów.
W ZSRR około 1949 roku było już 100 tysięcy kobiet - lekarzy (w 1917 zaledwie 2 tysiące), 766 tysięcy nauczycielek, 35 tysięcy kobiet - pracowników naukowych w instytutach badawczo-naukowych i laboratoriach. Ba, w samej tylko Mongolii prawie 1 tysiąc kobiet otrzymało odznaczenia państwowe za osiągnięcia na roli i w przemyśle.
Jak dodaje autor pracy, także w czasie minionej wojny kobiety radzieckie wykazały się odwagą i poświęceniem. Ponad 72 tysiące z nich otrzymało na froncie odznaczenia wojskowe, a 44 zaszczytny tytuł Bohatera Związku Radzieckiego.

Także w azjatyckiej części Związku Radzieckiego, kobiety przeszły trudną drogę od zacofania i zupełnej ciemnoty do oświaty i świadomego, społecznego życia radzieckiego obywatela. Tak szybki rozwój kultury możliwy był, oczywiście, tylko w warunkach socjalizmu. Podsumowując, autor taką daje odpowiedź na postawione w tytule pytanie.
Co dał socjalizm kobiecie radzieckiej? Dał jej pełnię życia - dał jej szczęście.
I jakże się z tym nie zgodzić?
P.S.
Z okazji Dnia Kobiet składam wszystkim, nie tylko radzieckim kobietom, najlepsze życzenia!

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz