piątek, 10 października 2014

Z pamiątek rodzinnych, cz. V (najstarsze książki)

Niestety z powodu obu wojen XX wieku, częstych przeprowadzek, zmian układów politycznych i pewnie jeszcze wielu innych przyczyn, pamiątki po moich przodkach są dość nieliczne.

Nie mamy żadnych wartych fortunę obrazów, żadnych białych kruków, czy przekazywanych z pokolenia na pokolenie klejnotów rodzinnych. To, co udało się rodzinie przez lata zgromadzić, ma teraz raczej wartość jedynie sentymentalną.

Tym razem, w V części cyklu Z pamiątek rodzinnych, przedstawiam najstarsze egzemplarze z naszego księgozbioru. A jeśli dobrze rozumiem przepisy ustawy, materiały biblioteczne powstałe przed 1 stycznia 1949 roku, zaliczane są już do zabytków..

I tak, najstarszą książką, jaką udało mi się odnaleźć jest Uniwersalna Książka Kucharska Marii Ochorowicz-Monatowej, wydana najprawdopodobniej w 1926 roku.


Książkę tę ofiarowała - na Boże Narodzenie 1927 roku - mojej prababci Filipinie Kornelii jej matka Emilia Terlecka (z Zacharów).


Drugą pod względem wieku książką jest tom VI Potopu Henryka Sienkiewicza, wydany w 1935 roku. Niestety, nieznany jest mi los pozostałych tomów tej powieści.. :)


Kolejną, trzecią naszą najstarszą książką jest Historia Kościoła Katolickiego z 1938 roku. To podręcznik dla klasy III gimnazjum, z którego najprawdopodobniej uczyła się moja babcia Krystyna. Nie była to jednak jej własność. Na stronie tytułowej widnieje podpis Ireny Redkowiakówny.


Trochę nowszą pozycją jest Katechizm Religii Katolickiej. Wydano go w Krakowie w czasie II wojny światowej (druk został zatwierdzony w październiku 1941 roku). Niestety, książka nie zachowała się w całości..



Ostatnią z tych najstarszych jest Historia Wszechzwiązkowej Komunistycznej Partii (Bolszewików), wydana w Warszawie w 1948 roku.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz